maszyny

Kilka razy zdarzyło mi się być na pokazach lotniczych - nic wielkiego bo Góraszka to nie jest szczyt marzeń ale można się było nieco wprawić w tej dziedzinie fotografii. Najlepiej wspominam Radom gdyż nareszcie pojawiły się nieco lepsze samoloty zarówno w indywidualnych jak i grupowych pokazach. Powiem szczerze, że ewolucje zapierały dech a ryk silników roznosił się po trzewiach i szybko zrozumiałem co ludzi pociąga w tych widowiskach. Niestety Radom wiąże się również  z przykrym wspomnieniem...na moich oczach rozbił się Białoruski Su-27 i zginęło dwoje pilotów a jeszcze kilka sekund wcześniej robiłem im zdjęcia...