Góry

Kilka lat temu po wielu latach pojechałem ze znajomymi w Tatry i tak zrodziła się jedna z największych moich miłości - góry. Pociąga mnie ich majestat, piękno, surowość i panująca tam cisza, spokój. Jest to moja odskocznia od szarości życia w mieście i co roku staram się je odwiedzić przynajmniej na tydzień. Góry dają mi spokój a każda wylana na szlaku kropla potu daje niesamowitą satysfakcję. Kiedyś naszego himalaistę Piotra Pustelnika ktoś zapytał: - "Dlaczego chodzisz po górach?" Odpowiedział, że ludzi można podzielić na dwa rodzaje: a) na tych którym nie trzeba tej pasji tłumaczyć. b) na tych którym się jej nie wytłumaczy." I w tych prostych słowach można ująć całą kwintesencję mojego chodzenia po górach....