|
|||||
Zbiorniki roślinne stały się obecnie bardzo popularne a wielu akwarystów marzy o tym aby akwarium było nie tylko środowiskiem życia ryb ale również ozdobą salonu. Nie jest to proste zadanie ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Ja zacząłem swoją przygodę z akwarium roślinnym 7-8miesięcy temu i przez ten okres moim zdaniem doszedłem to w miarę zadowalających rezultatów a więc jednak MOŻNA. Niniejsze wywody mają za zadanie przedstawić główne założenia zbiornika roślinnego/holenderskiego i być mini tutorialem dla początkujących rośliniarzy opartym na moich doświadczeniach. Od czego zacząć? To podstawowe pytanie, na które wielu nie umie sobie odpowiedzieć. Po pierwsze potrzebujemy akwarium. Nie ma większych przeciwwskazań co do wymiarów ale wielkość pociąga za sobą problem oświetlenia i filtracji. Moim zdaniem jeżeli chcemy stosować świetlówki wysokość akwarium nie powinna przekraczać 50cm(55cm to wg mnie maksimum). Przy wyższym zbiorniku należy stosować już oświetlenie HQI lub HQL. Przy wyborze zbiornika warto przekalkulować koszty eksploatacji (głównie chodzi o pobór prądu przez oświetlenie). Podłoże w zbiorniku roślinnym powinien (ale nie musi) stanowić żwir kwarcowy o granulacji 3-5mm. Jest to najlepsza granulacja gdyż zapewnia dobrą cyrkulację wody w podłożu, sprzyja ukorzenianiu i ułatwia sadzenie roślin co może stwarzać problemy przy żwirze zbyt grubym lub drobnym. Grubość podłoża powinna wynosić minimum 5cm. Najlepiej uformować lekki spadek ku przedniej szybie tzn. na tyle akwarium dać około 8-10cm a z przodu 5cm. Ten zabieg pozwoli uzyskać pewnego rodzaju głębię. Należy unikać równomiernej grubości na całym dnie gdyż akwarium traci wtedy swój urok. Możemy pokusić się o jakieś wzniesienia i obniżenia aby przełamać monotonię podwodnego krajobrazu. Akwaryści często jako pierwszą warstwę podłoża(na samym dnie) stosują specjalistyczne grunty przeznaczone do uprawy roślin bogate w mikroelementy (Aqualit, Sera Floradepot, Natalit, Tetra Complete Substrate) lub mieszanki gliny i torfu. Bardzo ważną czynnością lecz często pomijaną jest aktywacja biologiczna podłoża. Możemy tego dokonać zaszczepiając dolną warstwę szczepami bakterii np. Tetra Bactozym. Dodatkowo jako podłoże dla bakteri w dolnych partiach podłoża możemy zastosować pył węglowy (węgiel aktywowany), który dodatkowo stabilizuje podłoże przy starcie zbiornika(pochłania związki N-x). Aby rośliny miały wystarczającą ilość światła do wzrostu musimy mieć co najmniej 0.45-0.5W/litr wody. Aby pokusić się o kompozycje z najbardziej wymagającymi gatunkami musimy zwiększyć oświetlenie do około 0.6-0.7W/l. Powyżej tej wartości zaczynają się "schody" i trzeba mieć już trochę doświadczenia z uprawą roślin aby nasz ogródek nie zamienił się w "senny koszmar". Równie ważny jest strumień świetlny wyrażony w lumenach(lm). W akwarium holenderskim powinien on wynosić 40-60lm/litr. Trzecim parametrem branym pod uwagę jest temperatura barwowa wyrażana w stopniach Kelwina oraz współczynnik oddawania kolorów Ra. Wybór barwy to sprawa indywidualnych preferencji akwarysty. Jeżeli lubimy kolor żółty to wybierzemy świetlówki o temperaturze 4000K, jeżeli preferujemy barwy chłodniejsze to wybierzemy 6500K a jeżeli podoba nam się kolor wpadający w fiolet i błękit wybierzemy 10000-18000K. Generalnie warto wybierać świetlówki z serii 8xx i 9xx gdyż mają one najwyższy stopień oddawania barw(ponad 80% i 90%). Równie ważna jest wysokość akwarium ponieważ ilość docierającego do dna światła maleje wraz ze wzrostem głębokości. Innymi słowy im akwarium wyższe tym będzie nam potrzebne silniejsze oświetlenie. Przy niskich zbiornikach (poniżej 30cm) w zupełności wystarczy nam 0.4-0.5W/l aby uprawiać większość gatunków. No dobrze...wszystko pięknie ale nagle okazuje się, że w naszej pokrywie nad akwarium 200l mamy jedynie 2x30W co daje nam marne 0.3W/l i jakieś 20-22lm/l. Niestety standardowe pokrywy na dobrą sprawę przeznaczone są do zbiorników bez roślin. Rozwiązaniem naszego problemu jest wymiana standardowych świetlówek na wydajniejsze np. Philipsa z serii TLD840,850,865 lub odpowiedniki Osrama oraz dodanie odbłyśników (firmowych lub wykonanych własnoręcznie). Świetlówki te nie ustępują świetlówkom akwarystycznym a są 2-3razy tańsze. Kolejnym krokiem jest dodanie świetlówek do pokrywy lub zbudowanie pokrywy od podstaw. Przy doborze oświetlenia należy pamiętać, że im silniejsze oświetlenie tym szybsza fotosynteza, zwiększone zapotrzebowanie na makro i mikroelementy oraz CO2. Po pewnym czasie może się okazać, że rośliny rosną tak szybko, że opieka nad takim akwarium zamiast cieszyć zaczyna męczyć ;). Warto zatem zastanowić się czy tego naprawdę chcemy lub odpowiednio dobrać rośliny (zrezygnować z szybkorosnących łodygowców). W środowisku naturalnym rzadko zdarza się aby rośliny przez całą dobę były wystawione na silne światło o jednakowym natężenie tak jak to mamy w akwarium. Do fotosyntezy wystarczy raptem kilka godzin więc przy dłuższym czasie oświetlania często bardziej skorzystają na tym glony. Dotyczy to głównie zbiorników z bardzo silnym oświetleniem (0.8W/l i więcej), w których pełnej mocy używa się przez 4-6h a przez resztę doby świetlnej używa się 40-60% mocy niminalnej. Odnośnie filtracji w zbiorniku roślinnym to powinna ona być wydajna(duża pojemność złoża biologicznego), najlepiej aby był to filtr zewnętrzny kubełkowy bądź kaskada dla mniejszego litrażu. Filtr wewnętrzny jest najczęściej zbędny i stosuje się go głównie do wymuszenia cyrkulacji wody w zbiorniku(szczególnie tych dłuższych). Wylot filtra powinien być umieszczony tak aby nie powodował zbyt wielkiego ruchu(falowania) powierzchni gdyż w ten sposób "wybijamy" z wody dwutlenek węgla. Brak napowietrzania mechanicznego(brzęczyk+kamień napowietrzający) może budzić obawy wśród wielu akwarystów lecz niepotrzebnie. W dobrze prowadzonym zbiorniku roślinnym nasycenie wody tlenem jest tak duże, że wszelkie napowietrzanie jest zbędne. Jedynie w nocy można je ewentualnie stosować gdyż wtedy rośliny(podobnie jak ryby) pobierają z wody tlen a wydalają CO2. Nawożenie CO2 to swego rodzaju innowacja w stosunku do "zwykłego" zbiornika. Dwutlenek węgla, jak wiemy ze szkoły, jest jednym z głównych elementów w procesie fotosyntezy a węgiel pobierany z CO2 materiałem budulcowym dla roślin. CO2 możemy podawać z bimbrowni(CO2 jest pozyskiwane jako produkt fermentacji drożdżowej) bądź z butli nisko lub wysokociśnieniowej. Optymalne stężenie CO2 w akwarium powinno wynosić 15-25mg/l ale może sięgać nawet 40mg/l. Ważną sprawą przy podawaniu dwutlenku węgla jest sposób jego rozpuszczania bo im wydajniejsza dyfuzja tym mniejsze straty gazu i mniejsze koszty. CO2 możemy rozpuszczać za pomocą:
Najbardziej ekonomiczne i wydajne moim zdaniem jest podawanie CO2 z butli wysokociśnieniowej. Rozwiązanie takie ma duże koszty początkowe bo trzeba zakupić butlę na CO2 z legalizacją(około 80pln za 1.5kg), reduktor (80-300pln w zależności od dokładności regulacji) oraz ewentualnie zaworek precyzyjny(40-45pln) oraz dyfuzor(0-200pln), ale w perspektywie czasu jest bardzo wygodne. Butla starcza na kilka miesięcy pracy(koszt napełnienia średnio 10pln) i jest praktycznie bezobsługowa (ustawiamy żądany przepływ gazu i pozostawiamy butlę samej sobie). Co do parametrów wody w zbiorniku roślinnym to powszechnie uważa się, że woda powinna być miękka (KH 3-6, GH 3-10) i lekko kwaśna (pH 6.6-6.9). Twarda woda utrudnia utrzymanie CO2 na wystarczającym poziomie, jest korzystniejszy dla rozwoju glonów a właściwości buforujące wody mogą powodować wzrost pH . Poziom azotanów(NO3) powinien być utrzymywany w granicach 5-10mg/l a fosforanów(PO4) w okolicach 0.3-1mg/l. Oczywiście są różne szkoły i niektórzy akwaryści z powodzeniem utrzymują NO3 na poziomie 20-30mg/l a PO4 3mg/l ale na początku nie należy z tym przesadzać (ten artykuł jest przeznaczony raczej dla początkujących). Niestety w Polsce najczęściej nie mamy wody o powyższych parametrach dlatego musimy wspomóc się techniką. Aby zmiękczyć wodę możemy posłużyć się żywicami np. Filtraxem Zooleka (kolumna jonowymienna), wodą demineralizowaną (do kupienia w supermarketach/zakładach produkujących wodę dla przemysłu/elektrociepłowniach) lub filtrem RO(odwróconej osmozy). Filtr RO jest drogą inwestycją(około 300pln) ale wartą swej ceny. Przy zbiornikach powyżej 100l moim zdaniem jest to już opłacalne. W pielęgnacji zbiornika roślinnego bardzo ważne są podmiany wody, baczna obserwacja roślin a przede wszystkim cierpliwość. Podmiany wody powinny stanowić minimum 30% wody w akwarium tygodniowo. Podmiany mają na celu "oczyszczenie" wody z nadmiaru szkodliwych substancji oraz zapobiegają kumulacji pierwiastków na które w danej chwili jest mniejsze zapotrzebowanie. W zbiorniku gęsto obsadzonym przez rośliny dna się nie odmula a jedynie odkurza od czasu do czasu. Z mojego doświadczenia wynika, że im mniej ingerujemy w dno tym lepiej. Pozwólmy podłożu dojrzeć. W gęsto zarośniętym i dobrze utrzymanym akwarium nie powinny pojawiać się problemy ze strefami beztlenowymi gdyż rośliny poprzez system korzeniowy natleniają i wspomagają cyrkulację wody w podłożu. Niestety co jakiś czas trzeba zrobić gruntowne pożądki i oczyścić dno z nagromadzonych szczątków organicznych. Zbyt duże nagromadzenie mułu może być powodem zaburzenia równowagi biol-chem w zbiorniku i powodować "wysyp" glonów. Jeżeli chodzi o nawożenie to trudno powiedzieć coś uniwersalnego, gdyż każdy baniak jest inny i ma własny ekosystem. Najważniejsze aby nie przesadzić z nawozami, lepiej mieć lekkie niedobory niż tygodniami walczyć z zachwianą równowagą. Przy starcie zbiornika najlepiej zacząć od małych dawek nawozu i niepełnego oświetlenia a dopiero w ciągu kolejnych tygodni metodą prób i błędów dojść do optimum. W pierwszych dwóch tygodniach jeżeli mamy problemy z glonami powinniśmy robić podmiany nawet co 2-3dni wybierając z akwarium wszelkie glony (skrobanie szyb, kamieni, korzeni itd). Warto być cierpliwym i nie robić niczego pochopnie mimo, że często korci nas aby czegoś dolać. Rośliny potrzebują kilku dni a nawet tygodni aby zareagować na zmianę (chyba, że dokonana zmiana była naprawdę duża). Nie ma również uniwersalnego nawozu dla roślin. Nawożenie należy dopasować do oświetlenia i CO2. Im więcej światła i wyższy poziom CO2 tym szybciej przebiega fotosynteza i rośnie zapotrzebowanie na mikro i makroelementy. Przyjęło się, że w zbiorniku roślinnym stosuje się małą obsadę. Jest to uwarunkowane głównie produkcją przez ryby mocznika i innych substancji przemiany materii. Moim zdaniem w akwarium roślinnym najładniej wyglądają jednogatunkowe grupy kąsaczy . Ryby te produkują znikomą ilość odchodów co ma nie mały wpływ na tworzenie się warstwy szlamu na podłożu. Niestety w przypadku akwarium roślinnego musimy zrezygnować z wielkich pielęgnic. Jedynym wyjątkiem są skalary/altumy oraz paletki, które cieszą się dużą popularnością jednak najczęściej są źle dobrane(moim zdaniem prezentują się ładnie dopiero w zbiornikach powyżej 600-800litrów). Nie należy przesadzać z obsadą gdyż duża ilość ryb w zbiorniku nie wygląda zbyt estetycznie. Dopełnieniem dla kąsaczy mogą być służby porządkowe w postaci otocinclusów, krewetek oraz ewentualnie kosiarek i molinezji. Poznaliście już z grubsza główne aspekty zbiornika holenderskiego(podłoże, oświetlenie, filtracja, CO2, nawożenie, obsada, pielęgnacja), wiecie czego się spodziewać i czego potrzebujecie. Przyszedł czas na wybór i sadzenie roślin, ale to już w następnej części. styczeń 2005
|
| Copyright by Norbert Sabat. All rights reserved.
|